środa, 3 lipca 2013

"Smutny Wędrowiec"

Cykady snów w pościeli drzemiące,
otulone fantazjami swych właścicieli.
Przemierzają świat na plecach olbrzymów,
nucąc im do ucha tajemnicze pieśni.

Gwiezdne miasto w otchłani pogrążone,
przenikliwie obserwowane przez marzeń oczy,
i chłód barw przestrzeni nieograniczonych
- cierpliwie przeszywających, bezustannie.

Jedyny dowód w czerni nieba utajony,
życie w ukryciu, wspomnienia niewybrane.
Pulsar westchniech do nicości w głowie kołacze,
wstęgą czerwieni obejmując duszę.

Zegar wszechświata bez wskazówek,
wieczna godzina ułudy zamknięta.
Jedyny właściwy moment na ciszę,
niezniszczalny dowód na podróże w czasie...

O mnie

Moje zdjęcie
I tak jak Ktoś odchodzi... W ślad za Nim jego cień...